Czarny “must-eat”

Moja kolejna kulinarna miłość 🖤. Czarny czosnek, który podbił moje serce, podniebienie, ale i żołądek oraz jelita mają się o wiele lepiej niż kiedy przemycałam czosnek w standardowym wydaniu.

To co najważniejsze to fakt, że czarny czosnek jest produktem naturalnym! Powstaje w wyniku fermentacji świeżego białego czosnku. Co ważne, w trakcie całego „zabiegu”, czosnek traci ostrość, jednocześnie staje się miękki, wzmacniają się jego właściwości a ulatnia TEN zapach a powstaje nowy, bardzo przypominający wędzone śliwki, zresztą podobnie smakuje. Bez obaw można jeść więc o każdej porze dnia, niezależnie od planów 😆.

Dlaczego warto włączyć czarny czosnek do swojego codziennego jadłospisu?

działa przeciwzapalnie i przeciwgrzybicznie

obniża ciśnienie krwi ale i cholesterol

wzmacnia odporność i wspiera układ immunologiczny

przeciwdziała procesom starzenia (to chyba nie jest przypadek, że powstał w Azji!)

dobre źródło magnezu, cynku i wapnia

przez zawartość siarki dobrze wpływa na włosy, skórę i paznokcie.

zawiera aż 18 z 20 podstawowych dla naszego zdrowia aminokwasów

Do czego stosować czarny czosnek?

sosy, dipy, marynaty
sałatki
owoce morza
kurczak, indyk
wszelkie wariacje kuchni azjatyckiej
łatwo daje się rozsmarować więc idealny również do chleba

Kto z Was już jadł czarny czosnek? Do czego dodajecie?

Daj znać, że jesteś!

By | 2019-09-30T22:57:57+02:00 11 września , 2019|Dowiedz się więcej|