Spożywczy raj w samym sercu Nowego Jorku

Całe życie ciągnęło mnie do Nowego Jorku. Marzenie spełniłam w 2008r. mając 22 lata, kiedy to całkiem sama poleciałam do USA. Mieszkałam i pracowałam w Virginia Beach i wówczas tylko troszkę „liznęłam” Wielkiego Jabłka – jak nazywane jest NYC.
Przy drugiej wizycie, w październiku 2017r. zdecydowanie mocniej poczułam atmosferę miasta i już wtedy zakochałam się bez pamięci. O samym Nowym Jorku można pisać naprawdę długo ale tutaj chciałabym wyróżnić szczególne miejsce, zwłaszcza, że jest związane z tematyką bloga :).
Biorąc pod uwagę fakt, że przez swoje problemy zdarzało mi się nawet rezygnować z wakacji, także tutaj towarzyszył mi niepokój i to niestety w jakimś stopniu odbierało mi przyjemność z wyjazdu. Byłam wtedy na etapie, że swoje ciało trzymałam w ryzach, nie chciałam więc żeby to słynne amerykańskie jedzenie zniszczyło efekty mojej wcześniejszej pracy. Z racji tego, że Organizacja to moje drugie imię, miałam wszystko zaplanowane od początku do końca. I tak, nawet wybierając hotel, kierowałam się tym żeby był dobrze skomunikowany – blisko Times Square, Central Park’u i… Whole Foods. Sklepów tej sieci w samym Nowym Jorku jest więcej ale jeśli komuś zależy, tak jak mnie, żeby wszystko było blisko, ten zlokalizowany w Columbus Circle, jest najlepszym wyborem. Dzięki temu ze spokojną głową mogłam rozkoszować się zarówno samym Nowym Jorkiem jak i pysznym, zdrowym jedzeniem, nie tracąc przy tym żadnej godziny na bieganie po zakupy (co innego tzw. shopping :)) w mieście w którym czas jest bezcenny :).Gdy weszłam pierwszy raz do Whole Foods od razu wiedziałam, że jest dobrze ale gdy tylko zaczęłam czytać składy różnych produktów, wiedziałam, że jestem w spożywczym raju. Tam jest WSZYSTKO zatem będąc na jakiejkolwiek diecie, można znaleźć coś dla siebie. Wszelkiego rodzaju tylko (!) świetnej jakości mięso, ryby, owoce morza, sery, makarony, pieczywo i wszystko inne czego dusza zapragnie. Nawet słodyczowe łasuchy będące na diecie znajdą tam sporo świetnych produktów dla siebie. Ja uparłam się na kiełbaski z indyka których jest tyle, że zabrakło mi dni aby wszystkie spróbować. Można tam również kupić tzw. gotowce, które z innymi nie mają nic

wspólnego a mianowicie te z Whole Foods mają przede wszystkim idealnie krótki skład i są pyszne.. Wszelkiego rodzaju hummus, lody, pizza, burrito, sushi i wiele innych. Wszystko z idealnym składem. Dostępnych jest także wiele dań (wytrawnych i deserów) przygotowywanych na bieżąco, które po zapłaceniu przy kasie razem z zakupami, można na ciepło zjeść ze spokojem przy stoliku albo też zabrać ze sobą i dzięki temu mieć siły np. zwiedzać Nowy Jork ;).

Whole Foods ma w swojej ofercie także alkohole, kosmetyki i inne produkty. Ja skupiłam się głównie (trochę szkoda ;)) na jedzeniu ale przy następnej wizycie na dłużej, nadrobię zaległości i uzupełnię tę notkę.
I

na koniec ceny, które na pewno Was interesują. Tu Was zaskoczę i powiem, że spodziewałam się wyższych. Dodatkowo porównując nasze sklepy ze „zdrową żywnością”, które często w swojej ofercie mają taki asortyment, że przynajmniej w połowie ze zdrowym jedzeniem nie mają wiele wspólnego, a ceny takie, że głowa boli, to Whole Foods zasługuje na uznanie i zdecydowanie jest miejscem wartym polecenia. Zatem jeśli macie w planach wycieczkę do Nowego Jorku, jesteście na diecie i nie chcecie jeść tylko w knajpach a przy tym stracić dużo pieniędzy, koniecznie wpiszcie na swoją listę „must visit” właśnie Whole Foods.

I kto powiedział, że amerykańskie jedzenie musi być niezdrowe?

Daj znać, że jesteś!

By | 2019-05-19T13:50:53+01:00 3 listopada , 2018|Dowiedz się więcej|